• Jak zdobyć odbiorców, którzy wezmą udział w webinarium?
  • Jak zaplanować promocję webinarium?
  • Z jakich narzędzi skorzystać w zależności od potrzeb?

Obecnie niemal każdy marketer prowadzi webinary. Powód? To świetny sposób na interakcję z potencjalnymi klientami (leadami), pozwalający przesunąć ich nieco dalej w lejku sprzedażowym, czyli bliżej zakupu.

Prowadzenie webinarów na żywo może być trudne i stresujące. Trzeba bowiem nie tylko przygotować i przeprowadzić świetną prezentację, ale również wybrać odpowiednie narzędzia technologiczne. Plus: zanim dojdzie do samego webinarium, musimy zdobyć odpowiednią grupę odbiorców, którzy wezmą w nim udział. Czego używać? I jak zaplanować promocję? Zacznijmy od wyboru samego oprogramowania.

Polecane systemy do webinarów

Wybór systemu do webinarium determinuje możliwości, na jakie będzie można liczyć. Dla przykładu, jeśli chcemy zorganizować webinar dla 40 tys. uczestników, nie wszystkie platformy będą w stanie sprostać takim wymaganiom. A może zależy nam na prowadzeniu webinaru, w którym może być kilku prowadzących i możliwość chatu w czasie rzeczywistym z uczestnikami? Ponownie: trzeba wybrać odpowiedni system, który oferuje taką funkcjonalność.

Na rynku znajdziemy kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt systemów do prowadzenia webinarów. Nie jesteśmy w stanie opisać możliwości każdego z nich, niemniej przeanalizowaliśmy te najpopularniejsze. Wybraliśmy trzy, które według nas zasługują na uwagę.

Zoom: jeden z najlepszych dostępnych systemów. Jest intuicyjny w obsłudze, całkowicie oparty na chmurze i oferuje szereg przydatnych funkcji. Co konkretnie? Opcje udostępniania pulpitu, tworzenie kopii zapasowej (później można udostępnić gotowe nagranie), prywatne i publiczne chaty, dzięki którym uczestnicy mogą np. prowadzić rozmowy między sobą, wirtualne tablice, a także doskonałą jakość dźwięku i obrazu (HD). Integruje się z Kalendarzem Google i Microsoft Outlook, więc można bezproblemowo planować webinary i wysyłać stosowne powiadomienia e-mailem. Bezpłatna wersja pozwala na organizowanie webinarów dla maks. 100 uczestników, które trwają nie więcej niż 40 min. Płatne wersje rozpoczynają się od 14,99 dol./mc (ok. 58 zł). Więcej informacji: https://zoom.us

WebinarJam: ten system zasługuje na uwagę przede wszystkim ze względu na prostotę obsługi – gotowy webinar można tutaj skonfigurować i uruchomić w ciągu 60 sekund! Transmisję możemy przeprowadzić np. bezpośrednio na YouTube, gdzie dostęp będzie przyznawany tylko za podaniem hasła (to możemy wysłać np. e-mailem). W trakcie webinara możemy wyświetlać okienka pop-up, pozwalając uczestnikom np. na zakup omawianego produktu, jak również możliwa jest dwustronna komunikacja wideo z wybranym uczestnikiem (jeśli ten wyrazi oczywiście na to zgodę – w przeciwnym razie może on zadawać pytania pisemnie, na chacie). Nie brakuje też opcji wyświetlania ankiet i pytań w trakcie trwania transmisji, czy też dodawania odręcznych notatek do omawianych prezentacji, aby łatwiej wyjaśniać poszczególne koncepcje. Wady? Brak wersji darmowej, a podstawowa kosztuje 499 dol./rok (ok. 1960 zł) i nie ma opcji zakupu na miesiąc. WebinarJam to świetna opcja dla wymagających firm, które organizują wiele webinarów w ciągu roku. Więcej informacji: https://home.webinarjam.com/index

Livestorm: system obsługujący webinary na żywo oraz na żądanie. Te pierwsze są świetne do prezentowania nowych produktów czy przeprowadzania szkoleń dla klientów, natomiast „na żądanie” to głównie webinary na temat onboardingu (dla nowych pracowników) oraz kursy online. Livestorm ma wszystkie potrzebne funkcje do prowadzenia webinarów, począwszy od chatu na żywo w trakcie transmisji, przez realizowanie ankiet, aż po dzielenie się z uczestnikami tym, co – jako prowadzący – widzimy na ekranie. Jedną z ciekawszych funkcji jest możliwość wysyłania zautomatyzowanych e-maili do odbiorców, aby zachęcać ich do udziału w wydarzeniu – możemy zarówno wysłać wiadomość do wielu kontaktów naraz, jak również przygotować zautomatyzowane przypomnienia czy spersonalizowane wiadomości (słowem, Livestorm ma wbudowany minisystem do e-mail marketingu). Wersja bezpłatna obsługuje maks. 10 uczestników i 20-minutowe transmisje. Wersja płatna to wydatek rzędu 109 dol./mc (ok. 430 zł). Więcej informacji: https://livestorm.co

Kto poprowadzi i w jakiej formie?

W webinarium uczestniczą zazwyczaj trzy główne podmioty: organizator/moderator, prezenter oraz/lub asystenci. Organizator odpowiada przede wszystkim za opracowanie tematu webinaru, zaangażowanie prelegenta, marketing wydarzenia, konfigurację całego systemu online oraz komunikację z odbiorcami. W trakcie webinaru przedstawia on prezentera, moderuje pytania publiczności i zachęca do uczestnictwa. Pomaga też w rozwiązywaniu problemów technicznych. Jednocześnie organizator może być również prezenterem – dotyczy to np. jednoosobowych działalności gospodarczych, które organizują webinary dla swoich klientów.

Jeżeli zamierzamy wypełniać dwie role (organizator i prezenter), wówczas czeka nas więcej pracy, ponieważ dochodzą obowiązki prezentera. Co konkretnie? Nie tylko musimy być specjalistą w danym temacie (czy poradzimy sobie z trudnymi pytaniami uczestników?), ale także niezbędne są umiejętności prowadzenia prezentacji. Biorąc pod uwagę, że po naszej stronie będzie także martwienie się o ewentualne problemy logistyczne, rejestrację uczestników i inne szczegóły, przeprowadzenie wciągającej prezentacji na pewno będzie trudniejsze, choć nie jest to niemożliwe. Nie chcemy nikogo zniechęcać!

Jeśli zaś chodzi o asystentów, są to na ogół osoby, które biorą udział w webinarze i odpowiadają na pytania, na które organizator lub prezenter nie mają czasu. Dla przykładu, odbiorca może napisać, że nie słyszy dźwięku – to idealny problem do rozwiązania dla asystenta. Obecność asystentów nie jest natomiast wymagana. Polecamy zaangażować asystenta wtedy, gdy przeprowadzamy webinarium po raz pierwszy i/lub spodziewamy się bardzo dużej grupy uczestników (liczba pytań może wówczas przerosnąć możliwości jednego organizatora).

Kolejny ważny aspekt to wybranie samego formatu dla webinaru. Popularne formaty to: jeden prezenter omawiający prezentację; pytania i odpowiedzi; moderowana dyskusja i pytania; format interaktywny. Zalety i wady każdego z nich prezentujemy w ramce „Formaty webinarów – na co się zdecydować?”.

Promocja zaczyna się od...

Aby przeprowadzić webinar potrzebna jest odpowiednia grupa odbiorców. W tym celu musimy zdobyć leady (dane kontaktowe) do osób, które będą zainteresowane wzięciem udziału w zaplanowanym przez nas wydarzeniu. Z czego skorzystać, aby pozyskać leady? Pierwszym polecanym narzędziem jest Hello Bar (www.hellobar.com, cena: od 29 dol./mc – ok. 114 zł). Hello Bar to pasek, który umieszczamy na samej górze strony i który rozciąga się na całą jej szerokość. Na pasku możemy następnie umieścić np. zdanie tekstu i linka, by internauta mógł przejść do odpowiedniej strony, na której może zapisać się na webinar. Taki pasek powinniśmy oczywiście umieścić na naszej stronie lub stronach typu landing page. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby umieścić go również na stronie firmowej.

Kolejna metoda do promowania webinarów to okienka pop-up – szczególnie typu exit-intent. Są to wyskakujące okienka, które pojawiają się wtedy, gdy odbiorca zamierza już zamknąć stronę (kursor myszy zbliża się do przycisku „X” w przeglądarce). Zanim dana osoba zamknie stronę, ma szansę jeszcze zapoznać się z komunikatem zachęcającym do zapisania się na webinar. To kolejna szansa na dokonanie konwersji i zdobycie leada. Okienka pop-up również oferuje narzędzie Hello Bar. I co ważne – ich wdrożenie na stronie nie jest trudne, ponieważ serwis ma odpowiednie integracje (gotowy kod programistyczny, który wklejamy na naszej stronie w podanym miejscu – odpowiednie instrukcje znajdują się na www.hellobar.com).

Kolejne skuteczne rozwiązanie do promowania webinarów to teaser video, czyli krótki film zachęcający do wzięcia udziału w wydarzeniu. W tym celu należy nagrać ok. 90-sekundowy film, na którym opowiemy, dlaczego warto wziąć udział, co planujemy prezentować i co można zyskać. Gotowy film zamieszczamy na YouTube, a następnie promujemy w mediach społecznościowych oraz umieszczamy na stronie lub stronach, na których zachęcamy do zapisania się na webinar. YouTube pozwala na zamieszczenie filmu za darmo, natomiast sam materiał możemy nagrać za pomocą telefonu – przygotowanie video promującego webinarium wcale nie musi być drogie!

Idąc dalej, webinar możemy promować również na stronach, które agregują webinary internetowe. Istnieje wiele stron tego rodzaju, np. tellonline.org, webinarbase.com czy eventbrite.com. Ponadto warto dodać link do strony z webinarem w stopce e-mail – w ten sposób o wydarzeniu łatwo dowiedzą się nasi partnerzy biznesowi i dotychczasowi klienci.


Proces promowania webinarium - wystarczy 20 dni

Nie należy przeprowadzać kampanii reklamowych np. dwa miesiące przed webinarium. Taka promocja jest zbyt rozłożona w czasie i sprawi, że wiele osób, które początkowo wyraziły zainteresowanie, ostatecznie – w dniu, w którym odbędzie się webinarium – albo zapomni o naszym wydarzeniu, albo będzie miało coś innego do zrobienia i nie weźmie udziału.

Skuteczny plan promocji webinarium trwa 20 dni. Wygląda następująco:

1-6 dni: prowadzimy działania reklamowe i zapewniające ruch na stronie/stronach z webinarium. Zakładamy oczywiście, że mamy już gotowe wszystkie treści promocyjne (lead magnet, teaser video i in.) i gotowy landing page.

7. dzień: wysyłamy e-mail do zainteresowanych osób, w którym informujemy ponownie o dacie, w której odbędzie się webinarium oraz przypominamy, że odbiorcy, którzy jeszcze się nie zarejestrowali, mogą to zrobić teraz. Dodatkowo warto załączyć kilka korzyści, jakie ma zapewnić udział w wydarzeniu, o których nie informowaliśmy wcześniej.

14. dzień: ten e-mail powinien zostać podzielony na dwie odrębne wiadomości. Pierwsza jest wysyłana do osób, które otworzyły poprzedni e-mail, ale nie zarejestrowały się na webinar, a druga – trafić do osób, które zupełnie nie otworzyły poprzedniego e-maila. Obie wiadomości powinny przypominać odbiorcy o wydarzeniu, jak również poprosić o rejestrację lub opinię dlaczego jeszcze tego nie zrobił. Jeśli chodzi o e-mail z prośbą o opinię, warto stworzyć w tym celu osobną, prostą stronę, na której internauta będzie mógł wyjaśnić, dlaczego nie dokonał rejestracji. Być może okaże się, że wielu osobom nie pasuje data lub godzina zaplanowana na webinar. Zapamiętajmy: zbieranie feedbacku jest przydatne, ponieważ pozwala zdobyć wiedzę, która będzie cenna przy planowaniu kolejnych webinarów. Do zbierania opinii polecamy narzędzie www.surveymonkey.com (cena: od 79 zł/mc).

19. dzień: wysyłka dwóch wiadomości. Jedna trafia do grupy, która zarejestrowała się na webinar – chodzi o zwykłe przypomnienie o dacie wydarzenia i zaproszenie do wzięcia udziału. Druga – wysyłamy ją do osób, które się nie zarejestrowały. Jest bowiem szansa, że część z nich zrobi to właśnie teraz, ponieważ zmieniły im się plany i aktualnie mogą już wziąć udział w wydarzeniu. W tym miejscu, w obu wiadomościach, warto poinformować o dodatkowej zachęcie – np. niespodziance planowanej dla wszystkich uczestników, o której nie informowaliśmy wcześniej. Inaczej mówiąc, chodzi o wzbudzenie jeszcze większego zainteresowania!

20. dzień: realizacja webinarium.

Co ważne, kiedy już zrealizujemy webinarium, następnego dnia powinniśmy jeszcze wysłać dwie wiadomości. Do wszystkich osób, które się zarejestrowały (nawet jeśli ostatecznie nie wzięły udziału) wysyłamy nagranie z pełnym webinarem, aby mogli raz jeszcze zapoznać się z materiałem. Zamieszczamy tutaj również linki, zapewniające możliwość udostępnienia materiału w social mediach, z prośbą, aby polecili webinar swoim znajomym i współpracownikom, jeśli uznają, że może im się przydać. To szansa na dodatkową i bezpłatną promocję.

Z kolei druga wiadomość powinna trafić do osób, które nie dokonały rejestracji. Warto dać im możliwość obejrzenia webinara w innym, dogodnym terminie. To, że ktoś nie wziął udziału w wydarzeniu, nie oznacza przecież, że nie zostanie naszym klientem.


... a kończy na płatnej reklamie

Jeśli prowadzimy bloga, pod każdym postem możemy umieszczać odpowiednią zachętę do wzięcia udziału w webinarze. Tego typu zachęta nazywa się inline form. W tym celu wystarczy wkleić kod HTML w odpowiednim miejscu na stronie, by odbiorca mógł podać swoje dane i zapisać się na wydarzenie. A jakie narzędzie polecamy? Według nas dobrym wyborem będzie https://optinmonster.com (cena: od 9 dol./mc – ok. 35 zł). OptinMonster oferuje wiele okienek typu inline form, które następnie bez trudu umieścimy np. na blogu WordPress czy Squarespace. Co ciekawe, okienka inline form nie muszą mieć komunikatu w stylu „Podaj maila, aby zapisać się na webinar”. Możemy zaoferować odbiorcom coś więcej! Dla przykładu, jeśli webinarium ma dotyczyć strategii inwestycyjnych i metod zarabiania na bitcoinach, możemy stworzyć inline form z komunikatem „Zapisz się na webinar, a już teraz pobierz najlepszą strategię na wzbogacenie się z bitcoinami! Podaj e-mail, aby otrzymać 30-stronicowy dokument”. Jest to świetna zachęta, aby zyskać nowego odbiorcę, a narzędzia, takie jak OptinMonster, mają wbudowane integracje, które pozwolą nie tylko łatwo wstawić inline form na stronie, ale też połączyć to okienko z systemem do e-mail marketingu (obsługiwane są najpopularniejsze systemy, np. MailChimp, GetResponse, ActiveCampaign). Dzięki temu odbiorca po podaniu e-maila od razu otrzyma dokument do pobrania.

W tym miejscu warto podkreślić, że przy promocji webinara zdecydowanie zalecamy oferować lead magnet, czyli zachętę w postaci raportu, ebooka lub innej treści, jaką odbiorca może pobrać w zamian za podanie swoich danych kontaktowych. W zależności od branży w jakiej pracujemy i tematyki webinarium, lead magnet musi trafiać do docelowej grupy odbiorców i być czymś, z czego dana osoba może skorzystać niemal natychmiast po pobraniu. Chodzi o tzw. natychmiastową wartość. W przeciwnym razie nasza zachęta może okazać się mało atrakcyjna i nie przekona internauty do podania e-maila.

Kiedy mamy już gotową stronę lub strony landing page, na których promujemy webinar, jak również przygotowaliśmy stosowne zachęty i umieściliśmy narzędzia do przechwytywania leadów, promocja nie kończy się oczywiście na informowaniu o wydarzeniu na stronie firmowej, blogu i w katalogach z webinarami. Warto skorzystać z płatnych reklam w Google Ads, LinkedIn Ads czy Facebook Ads, aby wygenerować duży ruch na stronie z webinarem i sprowadzić na nią odpowiednią grupę docelową. Dodatkowo możemy nawiązać kontakt z mediami branżowymi i również wykupić reklamę, np. w formie wysyłki sponsorowanego mailingu do czytelników danego medium.

Reasumując, wszystkie te działania łącznie zapewnią trzy efekty. Po pierwsze: duży ruch wygenerowany na stronie lub stronach z webinarem. Po drugie: dużą liczbę osób, które zapiszą się na webinarium. I po trzecie: w przyszłości będziemy mogli wysłać do tych osób kolejne informacje o nowych webinarach lub innych działaniach prowadzonych przez naszą firmę – jest to potencjalna grupa klientów, którą będziemy mieć już w bazie mailingowej. Życzymy udanych webinarów!

Ulubione Drukuj

Zobacz również

Tylko on-line nr 16/2020

Klient nie/rentowny. Jak badać rentowność klientów według kanałów sprzedaży?

CiRZ_250_29.jpg

Badanie rentowności klientów jest istotnym zagadnieniem w przedsiębiorstwach, w szczególności w sytuacji, w której danemu klientowi oferowane są preferencyjne ceny. Może się zdarzyć wówczas, że choć pozornie marża uzyskiwana we współpracy z danym klientem pozostaje na akceptowalnym poziomie, to po uwzględnieniu wszystkich kosztów związanych z obsługą danego klienta okaże się, że jest to klient nierentowny dla przedsiębiorstwa.

Czytaj więcej

Dwie strony płynności finansowej. Faktoring sprzedażowy i zakupowy

ECOM_16_17.jpg

Nawet z perspektywy laika, szeroko pojęty e-biznes dzisiaj wygląda zupełnie inaczej, niż przed wybuchem pandemii koronawirusa. Z wymuszonym okolicznościami przeniesieniem działalności handlowej i usługowej do kanału online wiążą się zakłócenia w łańcuchach dostaw oraz zmiany w zakresie podaży i dystrybucji. Nie są to bynajmniej chwilowe, przemijające trendy w gospodarce.

Czytaj więcej

KREDYT KUPIECKI ‑ ciekawe finansowanie czy biznesowy risky fun?

ECOM_16_13.jpg
  • Czym jest kredyt handlowy?
  • Warto skorzystać, czy może jednak nie?
  • Dlaczego to ważna część zdrowej, rynkowej gry?
Czytaj więcej

Przejdź do

Partnerzy

Reklama