CTA: 8 najczęstszych błędów

Emilia Bednarz (partner Media4U Sp. z o.o.)   E-commerce & Digital Marketing 6/2018 Materiał powstał przy współpracy z partnerem logo_media4u.jpg
ECOM_06_32.jpg
  • Jakie błędy najczęściej popełniają marketerzy, przygotowując Call to Action?
  • Jak zaprojektować przycisk Call to Action, aby nie odstraszyć użytkownika?
  • Na co zwrócić uwagę, aby Call to Action był skuteczny również w wersji mobilnej?

Gdy projektujemy kampanię, zależy nam, aby użytkownicy docierali do treści, które chcemy im zaprezentować – może to być zachęcenie do pobrania nowego e-booka/raportu, obejrzenia wideo, przeczytania i udostępnienia artykułu. W sklepie internetowym chodzi o zainteresowanie użytkownika produktem i skłonienie go do zakupu. Nie uda się tego osiągnąć bez odpowiednio użytego Call to Action.

Call to Action (w skrócie CTA) oznacza wezwanie do działania. Jest to nic innego jak link lub przycisk, po którego kliknięciu użytkownik dociera do miejsca docelowego kampanii – najczęściej to specjalna landing page, strona kategorii lub produktu. Jak zaprojektować taki link/button, aby nie odstraszyć użytkownika? Należy wystrzegać się kilku często występujących błędów.

Błąd 1# Za krótkie, zbyt enigmatyczne wezwanie do działania

„Pobierz”, „Zapisz”, „Kliknij tutaj”, „Wejdź”, „Zobacz” – takie Call to Action często pojawiają się w kampaniach newsletterowych i na landing pages. Krótkie, oschłe i niewiele mówiące użytkownikowi. CTA powinno być zrozumiałe, odbiorca musi wiedzieć, co dokładnie się stanie po kliknięciu. Nie powinniśmy bać się stosowania dłuższych, bardziej opisowych sformułowań – takich, z których wynikają konkretne korzyści dla klienta, mogące skłonić go do wykonania pożądanej przez nas akcji.

Rys. 1. Przykład CTA zachęcającego do zapisania się na newsletter

Źródło: hm.com, bonprix.pl.

Postawienie się w roli użytkownika to też jeden ze sposobów na zwiększenie szansy kliknięcia, co ilustruje przykład przedstawiony na rys. 2 („Pewnie, że chcę e-booka!”). Wypowiadamy się trochę za naszego użytkownika i odgadujemy jego potrzeby. Styl haseł pojawiających się na CTA powinien być dostosowany do serwisu, a sposób komunikacji spójny.

Błąd 2# Niewyróżniające się CTA

Kiedy projektujemy landing page lub kreację newsletterową, należy pamiętać o odpowiednim wyróżnieniu CTA. Wielkości czcionek, dobór kolorów buttonów i/lub linków to zagadnienia, którym nie poświęcamy na co dzień zbyt wiele uwagi. A to błąd! Istotą skutecznego działania CTA jest jego odpowiednie wyróżnienie. Zarówno wielkość czcionki, jak i jej kolor oraz umiejscowienie mają wpływ na wyniki klikalności CTA.

Jeżeli zdecydowaliśmy się na CTA w postaci linku, musimy pamiętać, że on także musi zostać odpowiednio wyróżniony w tekście. Nie wystarczy jedynie zmiana koloru. Bardzo istotne będzie również odseparowanie linku od treści. Użytkownik nie powinien się zastanawiać, co chcieliśmy w tym miejscu osiągnąć – musi to robić intuicyjnie. W ten sposób zwiększamy szansę na osiągnięcie celu, jakim jest kliknięcie.

Błąd 3# Brak interaktywnego CTA na stronie

Mamy już odpowiednio opisane CTA, wielkość czcionek, umiejscowienie, wyróżnienie w tekście – teraz czas na ostylowanie. Na tym etapie nie analizujemy jeszcze kolorów – do tego przejdziemy później. W tym miejscu skupiamy się na sposobie działania i interaktywności naszego CTA. Interaktywność, czyli używanie animacji, cieni, podkreśleń w celu zwrócenia uwagi użytkownika przeglądającego stronę na to, że dany element „żyje”. Po najechaniu na niego kursorem następuje zmiana wizualna – to daje użytkownikowi sygnał, że powinien podjąć działanie. Nawet jeśli jeszcze nie przeczytał opisu, wie już, że za tym elementem coś się kryje.

Rys. 2. Przykład CTA zachęcającego do pobrania katalogu/ e-booka

Źródło: empik.com, arturjablonski.com.

Kiedy CTA zostanie umieszczone na statycznej grafice, tracimy wszelkie korzyści płynące z interaktywności przycisku/linku. Dlatego jeżeli stajemy przed wyborem, czy na landing page umieścić animowany przycisk, czy też statyczną grafikę, na której namalowany będzie przycisk – należy wybrać tę pierwszą opcję.

Niestety, takiego wyboru nie mamy przy tworzeniu kreacji newsletterowej. Webmaile i programy pocztowe nie interpretują stylów .css, dlatego trzeba pamiętać, że możemy sterować tylko umiejscowieniem, kolorem i formą naszego CTA.

Dostęp możliwy dla zalogowanych użytkowników serwisu. Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę
Drukuj

Zobacz również

Archiwum